Kartki zakupiłam u Moniki i również zapraszam na jej blog , gdzie ona pokazuję jak się stara i swoje postępy w rehabilitacji.
Kartki są bardzo ładne, staranie zrobione i piękne dobrane kolory. Już wiem które gdzie będzie wysłana , jedna na pewno do Ameryki;))
Ja teraz nie mam co pokazać nowego , bo haftuję białe tło swojego wodospadu i mam nadzieje że niedługo koniec.
A wracając do tematu mojego zdrowia, to mam wrażenie że nie chorowałam , wszystko minęło ;)) Może to jednak te świeczki o których pisałam w poprzednim poście , pomogły na takie dokończenia leczenia nieznośnego kataru.Mimo wszystko polecam;))
Miłego dnia!!!
śliczne, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńpiękne karteczki :>
OdpowiedzUsuńŚliczne karteczki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny:)
OdpowiedzUsuńŚliczne karteczki zrobiłaś a Twoja kotka wygląda jak moja Alice.
To nie ja zrobiłam tylko Monika;)) Może kiedyś też takie zrobię;))
UsuńJak to świeczka pomogła?
OdpowiedzUsuńKurde teraz żałuję, że nie kupiłam więcej jak były targi rolnicze
Kupiłam jedną dla chrześniaka...
Bo ja znowu przeziębiona...
piekne karteczki
OdpowiedzUsuńpiękne karteczki
OdpowiedzUsuń